sobota, 18 lutego 2017

MONTE OTWIERA SEZON

Rajd Monte Carlo klasycznie otwiera rajdowy sezon. Jednak  zanim wystartowaliśmy do jednej z najbardziej wymagających rund VRC, w zespole nastąpiły pewne zmiany. Głównym założeniem było rozłożenie sił w poszczególnych klasach. Powodem jest to, że w sezonie 2017 samochodów s1600 nie zobaczymy na odcinkach a wysłużona grupa N została zmarginalizowana i rzucona do jednego worka z mocniejszymi rajdówkami takimi jak s2000 czy nowsza technologia R5. Jasne stało się zatem, że tymi samochodami nie da się walczyć o najwyższe lokaty w swojej klasie. Po długich naradach doszliśmy do konsensusu i każdy znalazł swoje miejsce w zespole. Nowy sezon przyniósł nam również odświeżone barwy. Całość prezentuje się po prostu świetnie!
NOWE BARWY ZESPOŁU
Zmiany jakie dokonali organizatorzy VRC przeszły chyba najśmielsze oczekiwania. Na starcie rajdu stanęło bowiem  280 załóg z czego aż 202 ukończyły zmagania. Było więc wiadomo, że powalczyć o punkty będzie naprawdę ciężko. Do tego warunki na odcinkach nie rozpieszczały kierowców a dobór opon na poszczególne pętle jak na Monte Carlo przystało odgrywał główną rolę. W klasie królewskiej pojechali Maciek Folta, Adrian Byczkowski oraz powracający na rajdowe odcinki Patryk Broda. Jadący Citroenem DS3 WRC Maciek na początku rajdu nie chciał podjąć dużego ryzyka i sukcesywnie kończył odcinki w okolicach 20 miejsca. Niestety na ss7 popełnił błąd i musiał skorzystać z SR. Ostatecznie dowiózł 36 miejsce w klasie VRC1. Patryk również nie może zaliczyć swojego startu do udanych. Długa przerwa sprawiła, że nie mógł złapać dobrego tempa do jakiego nas przyzwyczaił. Choć celem była meta rajdu to 50 miejsce w klasie może pozostawiać niedosyt. Liczymy jednak, że z czasem Patryk odnajdzie się w swoim VW Polo WRC i pokaże na co go stać. Adrian Byczkowski zmagający się z problemami technicznymi musiał wycofać się już na początku rajdu. W klasie VRC2 na starcie znalazły się 3 nasze załogi i choć wszyscy musieli korzystać z SR to w komplecie stanęli na mecie rajdu. Krzysztof Sądej w swojej Fieście R5 zajął 67 miejsce ze stratą 40 minut do lidera. Duże doświadczenie tym razem nie wystarczyło i dała o sobie znać mała liczba kilometrów testowych. Spory apetyt na walkę o wysokie lokaty miał Emilian Wiśniewski. Na ss3 apetyt ten skutecznie ustąpił miejsca frustracji. Po delikatnym "przytuleniu się" do drzewa jak nazwał to sam zainteresowany, Hyundai i20 R5 odmówił dalszej współpracy z kierowcą. Po tym zdarzeniu koncentracja Emila osiągnęła wydawać się mogło niemożliwy do osiągnięcia poziom i w konsekwencji popełniał On błąd za błędem do samego końca rajdu dowożąc 76 miejsce. Jedynym, pozostającym wiernym grupie N kierowcą był Mateusz Firssen. Ósme miejsce wśród samochodów produkcyjnych niestety nie przełożyło się na punkty, ponieważ jak wcześniej wspominaliśmy, samochody te w tym sezonie startują w jednej klasie z s2000 i R5. Dla Mateusza Fun z jazdy jest najważniejszy i wszystko wskazuje na to, że do końca sezonu będzie jeździł za kierownicą swojego Lancera EVO IX.
MATEUSZ FIRSSEN
Pierwsze punkty dla zespołu przywiozły "ośki". Klasa VRC3 czyli auta specyfikacji R3 nie są tak popularne jak słabsze R2, jednak nie oznacza to, że walka jest nieciekawa. Świetne 5 miejsce zajął Wojtek Komorek, który zrezygnował ze startów samochodem z napędem na cztery koła. Clio R3, którym podróżował Wojtek spisywało się doskonale i mogliśmy oglądać wspaniałą walkę na każdym odcinku. Na 17 miejscu dojechał Rafał Chłopek. Występ w Monte Carlo może nie był zbyt udany, ale biorąc pod uwagę wyniki z poprzedniego sezonu można śmiało stwierdzić, że jest to chwilowa niedyspozycja Rafała. Sporą niespodzianką był nasz ekspert od samochodów produkcyjnych Tomek Matera, który zdecydował się na starty Hondą Civic Type R R3. Czasy na poszczególnych odcinkach bardzo dobrze rokują na przyszłość. Pomimo odległego 20 miejsca i skorzystania z systemu SR widać, że Tomek powoli zaczyna dogadywać się ze swoją rajdówką.
RAFAŁ CHŁOPEK
Duże nadzieje pokładaliśmy w klasie VRC4 i trzeba przyznać, że się nie zawiedliśmy. Sporym zaskoczeniem zarówno dla zespołu jak i dla samego kierowcy było 3 miejsce Julka Winiarka. Choć Julek udowodnił, że potrafi świetnie jeździć to pretendentem do zajęcia wysokiego miejsca był Jan Gorczyca, który od tego sezonu będzie reprezentował nasz zespół w klasie R2. Julek sukcesywnie trzymał się blisko czołówki do samego końca i dzięki błędom rywali oraz swojej dobrej jeździe wskoczył na 3 miejsce tuż przed końcem rajdu. Wspomniany wyżej Janek pokazał, że ma zamiar walczyć o 1 miejsce w swojej klasie. Do ss14 wszystko wskazywało na to, że to On stanie na najwyższym stopniu podium. Mając prawie 17 sekund przewagi nad drugim rywalem uszkodził swojego Opla Adama R2 na tyle poważnie, że musiał oddać prowadzenie w rajdzie i zadowolić się 6 miejscem. Kolejnym kierowcą, który postanowił zamienić samochód czteronapędowy na "ośkę" był Adam Sądej. Był to pierwszy start Adama w samochodzie napędzanym na jedną oś dlatego też sam kierowca nie oczekiwał świetnych wyników. Celem była meta rajdu oraz zebranie doświadczenia. Dzięki SR ukończył On zmagania na 27 pozycji.
Sytuacja w klasyfikacji zespołowej wygląda obiecująco. 5 miejsce i strata 56 punktów do lidera jest oczywiście spora, ale rajd Monte Carlo jest pierwszą rundą i wszystko przed nami. Zdajemy sobie sprawę, że obronienie 2 miejsca z zeszłego sezonu będzie chyba trudniejsze niż jego zdobycie. Wysoka frekwencja napawa jednak optymizmem i jeszcze bardziej motywuje do walki. Powoli zapominamy już o Monte i testujemy przed kolejną rundą VRC, która rozgrywana będzie na pokrytych śniegiem drogach w Szwecji. Widowiskowe skoki ze słynną hopą Colin's Crest oraz ogromne prędkości rozwijane przez kierowców zmuszą do maximum koncentracji a kibicom dadzą niezapomniane widowisko! 
Pozdrawiamy
AK-SPORT WRT


sobota, 3 grudnia 2016

AWANS NA KONIEC SEZONU

Rajd Australii był 14, ostatnią rundą cyklu WRC. Organizatorzy postanowili nie ułatwiać kierowcom zadania i przygotowali 23 odcinki specjalne o łącznej długości 135 kilometrów. Specyfikacja odcinków była tak dobrana, że tylko zawodnicy, którzy wykazali się ponad przeciętną koncentracją zdołali ujrzeć upragnioną metę. Szybkie oesy i drzewa na skraju drogi sukcesywnie eliminowały kolejne załogi. Na starcie stanęło 6 naszych kierowców, 2 zakończyło zmagania przedwcześnie. W królewskiej klasie WRC ujrzeliśmy na mecie Maćka Foltę. Zdecydowanie nie był to jego rajd. Po licznych przygodach, które zdarzały się Maćkowi, zdołał On dojechać do mety ze stratą blisko 9 minut do lidera. 
MACIEK FOLTA
"Rajd Australii nie był dla nas udany pod względem wyniku, ale celem była meta i z tego się cieszymy. Ogólnie jesteśmy zadowoleni z naszych startów w tym sezonie, mimo że był on niepełny jeśli chodzi o profesjonalne imprezy. Myślami już jesteśmy przy następnym i mamy nadzieję, że będziemy mogli pojechać pełny sezon. Dzięki wielkie dla zespołu za super klimat i wspólne rajdy :)..."
MACIEK FOLTA
Kolejnym naszym kierowcą na mecie był Emil Wiśniewski, który na dobre zaprzyjaźnił się z Hyundaiem i20 R5. Po dosyć nerwowej jeździe uplasował się na 4 pozycji w klasie ze stratą 50 sekund do lidera. Możemy dodać, że Emil miał wiele szczęścia, ponieważ już na 2 odcinku specjalnym dachował swoją rajdówką i mogłoby to się skończyć źle, ale na szczęście w pobliżu było wielu kibiców, którzy pomogli powrócić naszej załodze na drogę.
EMILIAN WIŚNIEWSKI
"Szczerze mówiąc, nie jesteśmy zadowoleni z wyniku jaki osiągnęliśmy. Oczywiście meta jest sukcesem, ale już po rajdzie mogę dodać, że chcieliśmy powalczyć o 1 miejsce w klasie. Może właśnie takie nastawienie spowodowało kumulację tylu błędów. Mieliśmy wiele testów przed Australią a jednak jechałem bardzo nerwowo, nie mogłem złapać swojego tempa... Mimo wszystko nastroje są dobre a to za sprawą naszego Teamu. Dziękuję wszystkim moim kolegom z zespołu za te pół roku :) Czekamy na kolejny sezon, w którym pokażemy na co nas stać :)"
EMILIAN WIŚNIEWSKI
W klasie samochodów produkcyjnych nie mogło zabraknąć Tomka Matery. W ostatniej rundzie główni rywale, którzy zapewnili sobie tytuły w klasie, przesiedli się do mocniejszych samochodów. Tomek musiał jednak bronić 3 miejsca w klasyfikacji generalnej co zrobił w pięknym stylu meldując się na mecie z przewagą blisko 6 minut nad rywalem. Nie zawiódł Rafał Chłopek, który swoim Renault Clio III R3 zdołał dojechać na 3 miejscu. Jest to ukoronowanie świetnego sezonu w wykonaniu Rafała, który punktował w większości rajdów zaliczanych do cyklu WRC. Przyszły sezon zapowiada się więc bardzo emocjonująco i mamy ogromną nadzieję, że Rafał powalczy o pudło w klasie R3 w przyszłym roku. Niestety tym razem nie udało się powtórzyć wyniku Julkowi Winiarkowi. Rozbił On swojego Opla Adama R2 na 6 odcinku specjalnym. Uszkodzenia okazały się na tyle poważne, że kontynuowanie jazdy było niemożliwe.
JULEK WINIAREK
JULEK WINIAREK
Pecha miał również Mateusz Firssen, który z powodu awarii nie wystartował w Australii. W taki sposób podsumował On swoje występy w tym sezonie:
"Co prawda dołączyłem w połowie sezonu, ale bawiłem się świetnie. Zaliczałem wzloty i upadki choć więcej było tego drugiego. Ostatecznie jestem zadowolony z tej drobnej ilości dowiezionych punktów. Dziękuję mojemu zespołowi oraz organizatorom za wspaniały sezon..."
 Ostatni rajd w sezonie to zawsze wyjątkowe wydarzenie dla wielu kierowców. Dla nas zmagania w Australii były ostatnią szansą na wyprzedzenie rywali w klasyfikacji zespołowej i wskoczenie na drugą pozycję. Czekamy na oficjalne wyniki rajdu, ale już teraz możemy powiedzieć, że jesteśmy drugim najlepszym zespołem cyklu WRC! Na ten wynik ciężko pracowaliśmy cały rok. Z tego miejsca chcemy podziękować organizatorom rozgrywek, portalowi WirtualneRajdy.pl za profesjonalnie przygotowany sezon, za zaangażowanie i poświęcony czas. Dziękujemy także wszystkim, którzy nam kibicowali, którzy śledzili nasze zmagania na odcinkach. Podziękowania należą się również a może przede wszystkim naszym dwóm szefom, Krzyśkowi Sądejowi oraz Adamowi Sądejowi bez których AK-SPORT WRT po prostu by nie istniał. Żegnamy się z Wami, ale nie na długo. Wypatrujcie nas na odcinkach Monte Carlo!
Pozdrawiamy
AK-SPORT WRT

niedziela, 13 listopada 2016

WALIA NAM NIE STRASZNA

Niedawno zakończyliśmy zmagania na walijskich oesach. Jedna z najstarszych a zarazem najtrudniejszych imprez w kalendarzu WRC zebrała żniwo. Spośród 72 załóg, które zmierzyły się z pogodą i błotnistymi odcinkami, 31 zameldowało się na mecie. Była to walka, która miała wyłonić najtwardszych, najlepiej przygotowanych kierowców w stawce. I tak właśnie się stało. Tym, który stanął na najwyższym stopniu podium był Adrian Sadowski. Nie pisali byśmy o tym, gdyby nie fakt, że zawodnik Rookie Rally Team dokonał tego w samochodzie klasy WRC2 a więc dużo słabszym od topowych "wurców". Peugeot 207 S2000 Evo Plus i Adrian za kierownicą to był strzał w dziesiątkę! Choć żaden z naszych kierowców nie odniósł zwycięstwa w swoich klasach, dzięki równej jeździe zdobyliśmy największą liczbę punktów w całym sezonie. 65 oczek może i nie wygląda imponująco na tle 118 zdobytych przez wspomniany już RRT, ale dla nas jest to ogromny sukces, tym bardziej, że w ostatnich czterech rundach punktowaliśmy równie dobrze. Jako jedyny w klasie WRC dojechał Maciek Folta. Pomimo problemów, które przydarzały się wielu kierowcom nasz zawodnik uplasował się na 6 miejscu w klasie. Dowiózł On zatem cenne kilka punktów, których bardzo potrzebujemy przed ostatnią rundą WRC. Blisko podium znalazł się Emilian Wiśniewski, który zamienił Skodę na Hyundaia i20 R5. Warto nadmienić, że cały rajd można było śledzić dzięki relacji live prosto ze środka rajdówki! Z zapowiedzi Emila wynika, że zmagania w Australii również będzie można oglądać na żywo. 4 miejsce w klasie i 8 w generalce to duże osiągnięcie, zważywszy na ilość popełnionych błędów. 
EMILIAN WIŚNIEWSKI
"Rajd był piekielnie trudny, ale udało się dojechać do mety co oczywiście nas bardzo cieszy.  Gdzieś z tyłu głowy cały czas mam świadomość, że gdyby nie błędy, byłby świetny wynik. Z drugiej strony, gdyby nie błędy rywali, byłoby znacznie gorzej :) Dlatego cieszymy się z tego co jest."

EMILIAN WIŚNIEWSKI

Niestety tym razem Tomasz Matera nie może zaliczyć startu do udanych. Pomimo osiągnięcia mety, wynik w żaden sposób nie oddaje ducha walki, jaki drzemie w naszym zawodniku. Takie są rajdy, czasami wynik trzeba przyjąć z pokorą i wyjść z podniesioną głową. Nie zawiódł oczywiście Rafał Chłopek, który zajął 2 miejsce w klasie WRC3. Systematyczność z jaką Rafał zdobywa punkty dla zespołu jest godna podziwu. Oczywiście olbrzymią rolę gra również doświadczenie, którego mu nie brakuje. Prawie 30 tysięcy oesowych kilometrów mówi samo za siebie.
RAFAŁ CHŁOPEK
RAFAŁ CHŁOPEK
W najsłabszych ośkach jedynym naszym reprezentantem był Julek Winiarek. On także poradził sobie z pogodą, która jak widać na załączonych zdjęciach, nie rozpieszczała zawodników. Z rajdu na rajd Julek zbiera cenne doświadczenie, które miejmy nadzieję zaowocuje w przyszłym sezonie.
JULEK WINIAREK
Przed nami ostatnia runda w kalendarzu WRC. Na koniec lecimy do Australii, gdzie będziemy ścigać się na piaszczystych oesach. Celem zespołu przed rajdem Wielkiej Brytanii było utrzymanie świetnego, trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej. Po publikacji oficjalnych wyników okazuje się, że mamy szansę zawalczyć o drugie miejsce. Różnica wynosi zaledwie 25 punktów, więc cel jest jak najbardziej osiągalny. Jeżeli utrzymamy dotychczasową formę, jednocześnie licząc na drobne potknięcie rywali, szykuje nam się miły prezent. Mamy jednak świadomość, że Panowie z Wheel Stand Pro VTR nie dadzą łatwo wydrzeć sobie ciężko wypracowanego wyniku. Liczymy więc na emocjonujący pojedynek i życzymy rywalom powodzenia. Przypominamy o transmisji live naszego kierowcy Emila, który po raz drugi zaprosi Was na prawy fotel do swojego Hyundaia! Wszystkie informacje na ten temat będą publikowane na naszej stronie na Facebooku.
Pozdrawiamy

AK-SPORT WRT


poniedziałek, 31 października 2016

ZMIENNE SZCZĘŚCIE W HISZPANII

Rajd Katalonii na długo zapadnie naszym kierowcom w pamięci. Charakterystyka tej rundy sprawiła, że był to jeden z najbardziej wymagających rajdów w sezonie WRC. Zmienność nawierzchni to nie jedyne wyzwanie, z którym przyszło nam się zmierzyć. Pogoda to główny czynnik, przez który wiele załóg miało spore problemy, więc zawodnicy musieli wykazać się również umiejętnościami logistycznymi. Najlepiej poradził sobie z tym zadaniem jadący Citroenem DS3 WRC Maciek Folta. Nasz kierowca uplasował się na 5 miejscu w klasyfikacji generalnej, tracąc do pierwszego Adriana Klimasa przeszło 5 minut. Jak wiadomo, Adrian dysponuje świetną formą i dla wielu kierowców jest jeszcze nieosiągalny. Niemniej wynik Maćka jest dla niego samego jak i dla zespołu satysfakcjonujący. Możemy pokusić się o stwierdzenie, że nawet bardzo dobry. Z rajdu na rajd Maciek czuje się lepiej w swoim Citroenie, więc jest to świetny prognostyk na przyszły sezon.
MACIEK FOLTA
MACIEK FOLTA
Po raz kolejny popis swoich umiejętności dał nam Adrian Byczkowski. Pomimo, że zakończył swój udział w rajdzie na 8 odcinku, nie przeszkodziło mu w tym, żeby zajechać na strefę serwisową w dobrym humorze. Ba! można powiedzieć, że był radosny niczym rusałka zrywająca o poranku świerzop na pokrytym rosą wrzosowisku... Oczywiście nie omieszkał wspomnieć o świetnych czasach na odcinkach, dodając, że skromność to tylko jedna z jego wielu zalet. Po tym jak na serwis wjechało coś co przypominało kupę pogiętych blach na 3 kołach, nasz menadżer Adam wykupił dodatkowe sesje u swojego psychoterapeuty i zamknął się w sobie... Do końca sezonu pozostały 2 rundy, dlatego mamy nadzieję, że Adrian się przełamie i sprawi nam niespodziankę :)
Niestety i tym razem nie mieliśmy szczęścia w klasie WRC2. Jako jedyny próbował Emil Wiśniewski, ale mała ilość testowych kilometrów oraz problemy techniczne sprawiły, że zakończył zmagania na ss9. Szkoda tak zmarnowanych szans, ponieważ wciąż walczymy o utrzymanie trzeciego miejsca w klasyfikacji zespołowej, więc niepunktowanie w którejś z klas jest sporą stratą, która może pozbawić nas miejsca na podium. Wierzymy jednak, że to chwilowy kryzys naszych kierowców i wszystko wróci do normy. Świetny wynik Rafała Chłopka w Clio R3 to kolejny powód do dumy. Zajmując 4 miejsce w swojej klasie, zapewnił zespołowi dodatkowe punkty, których potrzebujemy do walki z BlueArrows Rally Team. Różnica to zaledwie 24 oczka, więc wygląda na to, że do końca sezonu zapowiada się nam ciekawa rywalizacja.
RAFAŁ CHŁOPEK
Kolejnym zawodnikiem, który punktował dla zespołu był Julek Winiarek. Jego czasy nie pozwoliły nawiązać walki o topowe miejsca, ale przy odrobinie szczęścia i pechu rywali dowiózł swoim Oplem Adamem R2 4 miejsce w klasie.
JULEK WINIAREK
Tomek Matera, który bez wątpienia jest jednym z najsilniejszych punktów zespołu, tym razem podróżował ze zmiennym szczęściem. Kumulacja błędów sprawiła, że głównym celem Tomka było osiągnięcie mety. Mimo niepowodzenia w Hiszpanii, Tomek utrzymuje się na 3 miejscu w swojej klasie z przewagą 30 punktów nad rywalem. Nie może jednak popełnić podobnych błędów w dwóch ostatnich rundach, ponieważ jego rywal na pewno nie złożył jeszcze broni i spróbuje zaatakować już w następnym rajdzie.
Koniec sezonu zbliża się wielkimi krokami. Na kierowców czekają już tylko deszczowa i nieprzewidywalna Walia oraz spalona słońcem Australia. To właśnie tam będziemy walczyć o utrzymanie się na podium wśród zespołów. Sezon ERC się zakończył, więc mamy troszkę więcej czasu na testy, co miejmy nadzieję przyniesie pozytywny rezultat. Do zobaczenia na odcinkach!
Pozdrawiamy
AK-SPORT WRT



niedziela, 30 października 2016

RAJD CYPRU OSTATNIĄ RUNDĄ ERC

Rajd Cypru był ostatnią rundą w kalendarzu ERC przygotowaną przez WirtualneRajdy.pl Choć na liście zgłoszeń widniało 10 naszych załóg, 7 z nich stanęło na starcie. Niestety nie wszystkim dane było ujrzeć upragnioną metę. Na szczęście w niczym to nam nie przeszkodziło, bowiem w klasyfikacji zespołowej zapewniliśmy sobie bezpieczną przewagę nad siescigam.pl VRT a do poprzedzających nas chłopaków z Wheel Stand Pro VRT traciliśmy zbyt wiele punktów, żeby podjąć jakąkolwiek walkę o wyższe miejsce. Ostatecznie nasz team zajął bardzo dobrą 5 lokatę wśród zespołów. Najlepiej z kierowców spisał się Emilian Wiśniewski, który jadąc Skodą Fabią R5, uzyskał 7 miejsce w generalce. Oto co nam powiedział:
"Jechało się świetnie, byliśmy całkiem nieźle przygotowani do tego rajdu. Chciałem troszkę bardziej zaatakować, ale z drugiej strony fatalnie byłoby nie ukończyć ostatniej rundy ERC. Dlatego czasy są jakie są, co nie oznacza, że nie jestem z nich zadowolony. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie powalczymy o wysoką lokatę na koniec..."
EMILIAN WIŚNIEWSKI
Drugim naszym kierowcą, który zameldował się na mecie był Julek Winiarek. Tym razem postanowił On spróbować swoich sił w samochodzie napędzanym na cztery koła. Julek na pokładzie Citroena DS3 R5 ukończył zmagania na 13 pozycji w generalce.
"Bardzo trudny dla nas rajd. Pierwszy raz w samochodzie czteronapędowym, ale dało się jechać. Sporo przygód, szkoda trochę takiej ilości błędów..."
W klasie JuniorERC niezawodny okazał się Rafał Chłopek, który pomimo nie najlepszego tym razem tempa, dowiózł dla zespołu cenne punkty i tym samym ukończył kolejny już rajd, do czego zdążył nas przyzwyczaić. Wyjątkowego pecha miał Mateusz Firssen, który po wielu niepowodzeniach miał szansę na ukończenie tej rundy. Niestety, po błędzie na ostatnim 13 odcinku specjalnym nie zdołał ukończyć rajdu. Mamy nadzieję, że nowy sezon będzie dla Mateusza łaskawszy.
MATEUSZ FIRSSEN
Na koniec wracamy do rywalizacji w klasie ERC2. Tutaj bowiem rozegrała się najciekawsza walka z udziałem naszego kierowcy. Tomek Matera po bardzo udanych startach w cyklu ERC miał szansę stanąć na podium na koniec sezonu. Zadanie nie było łatwe, ponieważ musiał wygrać z Danielem Frajdą, który jak wiadomo posiada wysokie umiejętności. Niestety Tomek przegrał nie tylko z Nim, ale i z dwoma innymi kierowcami tej klasy co ostatecznie pogrzebało szansę na uzyskanie 3 miejsca. Niemniej jednak wyniki Tomka robią wrażenie i daje nam to niemal pewność, że przyszły sezon przyniesie nam wiele emocjonujących pojedynków popularnych "Enek". A tak wyglądają wyniki najwyżej sklasyfikowanych kierowców:

GENERALNA- Maciek Folta miejsce 12

ERC1- Emil Wiśniewski miejsce 11

ERC2- Tomek Matera miejsce 4

ERC3- Michał Wójciak miejsce 12

JuniorERC- Michał Wójciak miejsce 11

Sezon ERC dobiegł końca. Mieliśmy wzloty i upadki, ale zawsze zwyciężał duch zespołu. Nie ma u nas lepszych i gorszych kierowców, dlatego z tego miejsca chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy w mniejszy bądź większy sposób przyczynili się do wyniku jaki osiągnęliśmy.
Ogromne podziękowania należą się dla ekipy WirtualneRajdy.pl za fantastyczny sezon. Dzięki Wam, każdy z nas mógł poczuć się przez chwilę kierowcą rajdowym :) Ogrom pracy jaki wkładacie, aby przygotować i dopiąć wszystko na ostatni guzik jest imponujący! Dlatego jako zespół AK-SPORT WRT składamy Wam wyrazy szacunku za moc wrażeń jaką nam przygotowaliście.
Nie chowamy jednak naszych rajdówek do garażów, bowiem czekają na nas jeszcze dwa rajdy cyklu WRC, gdzie postaramy się powalczyć o 3 miejsce wśród zespołów! Do zobaczenia na odcinkach :)
Pozdrawiamy
AK-SPORT WRT

środa, 19 października 2016

DOBRA PASSA TRWA

Niedawno zakończyła się 11 runda cyklu WRC. Rozgrywany na nawierzchni asfaltowej rajd Korsyki okazał się łaskawy dla naszego teamu. Co prawda nie wszystkim załogom udało się dojechać do mety, ale zważywszy na liczbę absencji naszych rajdówek w poprzednich rajdach, tą rundę możemy zaliczyć do udanych. W końcu doczekaliśmy się punktów w królewskiej klasie. Świetna postawa Maćka Folty w Citroenie DS3 WRC dała nam tak długo wyczekiwane miejsce w czołówce stawki. Maciek po rewelacyjnej jeździe, na mecie zameldował się na 5 miejscu tracąc do poprzedzającego go rywala tylko 6.38 sekund. Jeżeli utrzyma taką formę do końca sezonu, bez wątpienia będzie to mocny punkt zespołu i znacznie przyczyni się do walki w klasyfikacji zespołowej. Niespotykana jak dotąd sytuacja miała miejsce w klasie WRC2, bowiem tutaj mało, że nie zdobyliśmy żadnych punktów, to żadna załoga nie ujrzała mety. Jest to o tyle niespotykane, że w tej klasie mamy najwięcej kierowców. Jednak tym razem tylko Krzysiek Sądej i Emil Wiśniewski podjęli się walki samochodami R5. Niestety na dojazdówce między 2 a 3 odcinkiem Fiesta prowadzona przez Krzyśka odmówiła posłuszeństwa i finalnie musiał się wycofać z rywalizacji już na początku rajdu. Szczęścia nie miał również Emil, który uszkodził swoją Skodę już za metą 9 odcinka. Dotarł On na ostatni- 10 odcinek, ale na starcie samochód zgasł i niestety nie udało się go uruchomić. Oczywiście nie zawiódł nas Adrian Byczkowski, który tradycyjnie pozostał gdzieś po środku odcinka. Którego? Szczerze mówiąc nie mamy pojęcia, ponieważ Adrian nie powrócił do tej pory... Zdążyliśmy się przyzwyczaić do wyników naszego "mistrza kierownicy" i jesteśmy pewni, że jak już jakiś rolnik wyciągnie go z krzaków, na pewno zajedzie do naszego garażu i ze słowami na ustach "...ale widzieliście chłopaki jak czołówkę tłukłem?..." powita nas czule :) Jak zwykle punkty dla zespołu dowiózł Tomek Matera, który pomimo, że pojechał poniżej swoich oczekiwań to zameldował się na 4 miejscu w klasie PWRC. Drugim kierowcą w eNce był Mateusz Firssen. Nie był zadowolony ze swoich czasów, ale przypominamy, że to pierwszy sezon Mateusza w rajdowym samochodzie i meta to już jest sukces. Każdy oesowy kilometr to cenne doświadczenie, które z pewnością zaowocuje w przyszłym sezonie.
MATEUSZ FIRSSEN
MATEUSZ FIRSSEN

Kolejnym kierowcą z punktami był Rafał Chłopek. On również zdążył nas przyzwyczaić do równego tempa i sukcesywnego zbierania punktów za kierownicą samochodów napędzanych na przednią oś.
Rafał zajął dobre 5 miejsce w klasie RC3. I na koniec zaskakujący, ale oczywiście jak najbardziej pozytywny wynik Julka Winiarka, który w swoim Oplu Adamie R2 zakończył rajd na najniższym stopniu podium w swojej klasie. Julek z rajdu na rajd pokazuje, że czuje się coraz lepiej w tym samochodzie. Taki wynik daje nam nadzieje, że w przyszłym sezonie możemy liczyć na wysokie lokaty w ośce.
JULEK WINIAREK
Sytuacja wśród zespołów wygląda bardzo ciekawie, ponieważ na 3 rundy przed końcem kalendarza tracimy tylko 11 punktów do BlueArrows Rally Team, więc walka o 3 miejsce będzie się toczyć do końca sezonu. Mamy nadzieję, że uda się utrzymać formę z ostatnich rajdów i będziemy mogli świętować miejsce na podium.
Pozdrawiamy 
AK-SPORT WRT


niedziela, 25 września 2016

WRACAMY Z CHIN W DOBRYCH HUMORACH

Tym razem nasz zespół zagościł w Azji. Rajd Chin był 10 rundą cyklu WRC. 131 asfaltowych kilometrów było sporym wyzwaniem dla kierowców, bowiem utrzymanie koncentracji nie jest takie proste jakby się mogło wydawać. Przed rajdem sytuacja w klasyfikacji zespołowej wygląda bardzo ciekawie, ponieważ panowie z Killaz Motorsport, którzy obecnie zajmują 5 miejsce tracą do nas jedynie 4 punkty. Z naszych obliczeń wynika, że tym razem obronimy 4 miejsce, jednak z okazywaniem radości poczekamy na oficjalne wyniki. Do zakończenia sezonu pozostały 4 rundy i walka o 3 miejsce wśród zespołów jest jak najbardziej realna, musimy więc skupić się na atakowaniu a nie na obronie. Metę rajdu ujrzało 5 naszych kierowców, niestety również 5 nie może zaliczyć tej rundy do udanych. Największego pecha miał Maciek Folta, który na przedostatnim odcinku rozbił swojego Citroena DS3 WRC i odpadł z rywalizacji. Tym samym straciliśmy okazję na punkty w klasie WRC. Najszybszym z naszych kierowców okazał się Emilian Wiśniewski jadący Skodą Fabią R5. Zajął On dobre 6 miejsce w klasie WRC2 tracąc do lidera ponad 3 minuty. Oto co nam powiedział na mecie:
"Oczywiście jestem zadowolony z wyniku. Nie uniknęliśmy jednak błędów i cały czas powtarzam, że ciągle uczę się tej nawierzchni. Patrząc po czasach z czołówki, długa droga przede mną, ale najważniejsze, że mamy fun z jazdy i punktujemy dla zespołu..."
EMILIAN WIŚNIEWSKI
W klasie JWRC cenne punkty dla zespołu dowiózł Julek Winiarek, dla którego był to pierwszy start w barwach naszego teamu. Opel Adam R2 z Julkiem za sterami zameldował się na 5 miejscu, zatem świetnie rokuje to na przyszłość, tym bardziej, że w tej klasie niestety nie mamy wielu kierowców.
JULEK WINIAREK
Jak zwykle nie zawiódł nas Rafał Chłopek, który pomimo problemów ukończył rajd na 5 miejscu w klasie WRC3. Czas nie był może dobry, ale liczy się końcowy wynik i dzięki temu Rafał dołożył do puli kilka oczek.

Świetnie spisali się nasi kierowcy w PWRC. Tym razem mogliśmy oglądać Wojtka Komorka w Mitsubishi Lancerze EVO X i jak na debiut w tej klasie, pojechał On znakomicie zajmując 2 miejsce.
Jeżeli Wojtek zdecyduje się zamienić auto R5 na produkcyjne, będziemy mogli być świadkami dobrej walki w obu cyklach. Wisienką na torcie, zresztą nie po raz pierwszy jest Tomek Matera. Po zmianie Lancera na Subaru Imprezę N14 widać, że Tomek czuje się w tym samochodzie jak ryba w wodzie.
Wygrał swoją klasę z przewagą niemal 19 sekund nad wspomnianym już Wojtkiem. Nie wliczając punktów zdobytych w rajdzie Chin, na 4 rundy przed końcem sezonu Tomasz traci do drugiego Damiana Trzcińskiego 52 punkty, więc śmiało można powiedzieć, że walka o 2 miejsce wciąż jest w zasięgu ręki. Kilka słów naszego speca od "enki":
" Z Chin wyjeżdżam w świetnym nastroju, udało się wygrać rajd asfaltowy a na tej nawierzchni mam zazwyczaj słabsze tempo. Przesiadłem się do Subrau Imprezy co uważam za dobrą zmianę. Wygrana daje mi motywację przed ostatnią rundą ERC gdzie walczę o podium w końcowej klasyfikacji. Tak więc czekają mnie solidne testy i walczymy dalej..."
TOMASZ MATERA

TOMASZ MATERA
Koniec sezonu zbliża się dużymi krokami. Jak widać nasi kierowcy podróżują ze zmiennym szczęściem, ale jak dotąd z każdego rajdu przywoziliśmy punkty. I tym razem udało się zgarnąć kilkadziesiąt oczek. Po powrocie z Chin nie odpoczywamy i już testujemy przed kolejną rundą. 7 października rozpoczyna się rajd Korsyki. Mamy zamiar i tam powalczyć o jak najlepsze lokaty w swoich klasach, co pozwoliłoby nawiązać walkę o 3 miejsce w klasyfikacji zespołów. Już teraz zapraszamy na podsumowanie, które pojawi się tuż po zakończeniu rajdu.
Pozdrawiamy
AK-SPORT WRT