wtorek, 19 lutego 2019

PIERWSZE PUNKTY W SEZONIE

W końcu ruszył nowy sezon! Tradycyjnie rozpoczął go Rajd Monte Carlo, na starcie którego stanęło aż 398 załóg! 271 z nich mogło cieszyć się z ukończenia tego niewątpliwie najtrudniejszego rajdu w całym kalendarzu VRC. Zmienna nawierzchnia na odcinkach wymuszała na kierowcach trafnego doboru opon, niestety jak się okazało, wielu kierowcom zabrakło szczęścia, doświadczenia a może po trosze jednego i drugiego. Nasz zespół reprezentowało aż 17 kierowców z czego 13 dotarło do mety ostatniego odcinka. Julek Winiarek, Patryk Broda oraz Bartek Dziok dołączyli do grona tych, którym nie było dane dojechać ostatnich kilometrów tego legendarnego rajdu. W najmocniejszej klasie WRC oglądać mogliśmy trzech naszych kierowców. Najlepiej poradził sobie Maciek Folta za kierownicą Forda Fiesty WRC. Od początku trzymał równe tempo, które pozwoliło mu uplasować się na 5 miejscu w klasie ze stratą nieco ponad 3 minut do lidera.
MACIEK FOLTA
MACIEK FOLTA
Tuż za nim na metę dotarł Mateusz Przyszlakowski, który stoczył z Maćkiem prywatną batalię o jak najlepszą pozycję końcową. Finalnie Mateusz był wolniejszy o 13 sekund, co dało mu 6 lokatę.
MATEUSZ PRZYSZLAKOWSKI
MATEUSZ PRZYSZLAKOWSKI
Trzecim z kierowców był Michał Walkowski w Toyocie Yaris WRC, który musiał zadowolić się ósmym miejscem w klasie. Dodajmy, że dla Mateusza i Michała był to debiut w naszych barwach.
W najliczniej obsadzonej klasie R5 na mecie znalazło się czterech naszych kierowców. Najszybszym okazał się Wojtek Komorek, który zajął świetne 6 miejsce. Sześć oczek niżej uplasował się Michał Biały, dla którego również był to pierwszy start w nowym zespole. Kolejno 73 i 74 miejsce zajęli Jakub Fiołek (debiut w nowych barwach) oraz dawno nie widziany na odcinkach specjalnych Krzysiek Sądej. Obaj Panowie po przygodach na trasie musieli skorzystać z systemu SR, stąd też tak odległe pozycje.
W mocniejszych ośkach mogliśmy podziwiać jazdę dwóch naszych kierowców. Emila Wiśniewskiego w Hondzie Civic R3 oraz Rafała Chłopka, który co prawda klasy nie zmienił, za to przesiadł się do Peugeota 207 R3T. Lepszy okazał się Emilian, który choć zajął niezłe 6 miejsce, to na mecie nie ukrywał rozczarowania. "To był jeden z tych rajdów, o których chciałbym szybko zapomnieć. Tak bardzo skupiłem się na osiągnięciu mety, że kompletnie nie mogłem skupić się na tym, co było równie ważne a więc tempo. Jazda na 50% moich możliwości mnie  nie zadowala..."
EMILIAN WIŚNIEWSKI
EMILIAN WIŚNIEWSKI
Rafał pojechał dość asekuracyjnie, dlatego stracił blisko 10 minut do lidera klasy. Miejmy nadzieję, że to chwilowa niedyspozycja i chłopaki jeszcze pokażą na co ich stać.
W klasie R2 popis swoich umiejętności dał nam Kuba Niemiec. Rewelacyjne 2 miejsce w tak trudnym rajdzie to powód do zadowolenia. Jeszcze w zeszłym sezonie ten młody zawodnik jeśli kończył zawody, plasował się poza pierwszą dziesiątką. Ogromny progres Kuby napawa nas optymizmem i nadzieją na punkty dla zespołu w całym sezonie VRC.
"Mój start w Monte Carlo zaliczam do bardzo udanych. Testy w przerwie między sezonami i obszerne przygotowania do samego rajdu zaowocowały świetnym wynikiem." Drugim z kierowców był Dawid Janeczko, który niestety nie może zaliczyć startu w Monte Carlo do udanych. Po kilku błędach musiał skorzystać z SR tym samym zajmując dopier 39 miejsce w klasie R2.
Wisienką na torcie jest nowo powstała klasa aut historycznych, dzięki której możemy podziwiać na odcinkach specjalnych takie rajdowe auta jak A-grupowe Subaru, Lancia czy Toyota Celica. Niestety w tej klasie nie osiągnęliśmy spektakularnych wyników, ale zważywszy na to, że kierowcy nie zbierają tutaj punktów dla swoich zespołów, możemy śmiało przyjąć, że start właśnie tymi samochodami to przede wszystkim dobra zabawa. Jeśli chodzi o naszych kierowców to 13 miejsce padło łupem Przemysława Owczarskiego, pozycja 28 to Mikołaj Kowalski a stawkę zamknął Damian Małek. Wszyscy Panowie zadebiutowali w tym rajdzie reprezentując barwy AK-SPORT.
Mimo niezłych wyników indywidualnych i zdobyciu 52 punktów jako zespół zajęliśmy 4 miejsce. Niby źle nie jest, ale powodów do nadmiernej radości też nie ma. Zapowiada się więc bardzo ciężki sezon, w którym powtórzenie dobrego wyniku z przed 2 lat będzie sporym wyzwaniem. Ale kto powiedział, że będzie łatwo?
Rajd Monte Carlo to już historia. Dla jednych będzie to wspaniałe wspomnienie rozpoczęcia sezonu, dla innych zaś zmorą, która będzie się co jakiś czas przypominać. Bez względu na wynik, nie składamy broni a wręcz przeciwnie, stajemy się jeszcze silniejsi. Do zobaczenia w Szwecji!
Pozdrawiamy
AK-SPORT WRT


piątek, 11 stycznia 2019

POWRACAMY Z RELACJAMI W 2019 ROKU!

Po bardzo długiej przerwie wracamy do Was z naszymi relacjami! Rok 2019 przynosi nam kilka drobnych jak i większych zmian. Jak mogliście zauważyć, zeszły sezon nie był dla nas tak udany jak 2 poprzednie. Mimo indywidualnych sukcesów, zmagania jako zespół zakończyliśmy na 5 miejscu. Nie zawsze osiąga się cele, które sobie wyznaczamy, ale nie składamy broni. W tym roku będziemy chcieli pokazać, że wypadnięcie AK-Sport WRT z czołówki najlepszych zespołów VRC to tylko wypadek przy pracy.
Wraz z nowym rokiem wirtualny światek obiegła zaskakująca decyzja o rozwiązaniu jednego z najbardziej utytułowanych zespołów- Rookie Rally Team. Z tego miejsca chcielibyśmy podziękować za walkę na odcinkach specjalnych, która niejednokrotnie była bardzo emocjonująca. W związku z tym mamy przyjemność, iż część kierowców RRT od tego roku zasili nasz szeregi i będzie godnie reprezentować barwy AK-Sport WRT! Mamy nadzieję, że pomoże nam to w walce o powrót do czołówki Virtual Rally Championship. Zmiany dotknęły również samą strukturę teamu. Nowy sezon to nowe wyzwania, nowe cele a co za tym idzie, więcej pracy. Dlatego zdecydowaliśmy się powołać stanowisko szefa zespołu, które obejmie Emilian Wiśniewski. Serdecznie gratulujemy!
Już niebawem start pierwszej z trzynastu rund, jakie przygotował nam organizator VRC. Tradycyjnie sezon otworzy Rajd Monte Carlo, czyli jedne z trudniejszych wyzwań w całym kalendarzu. Jak pogoda w tym roku wpłynie na walkę na odcinkach specjalnych? Wszystko wyjaśni się wraz z końcem stycznia. Wypatrujcie nas na oesach!
Pozdrawiamy
AK-SPORT WRT

poniedziałek, 4 grudnia 2017

AWANS NA WYSPACH!

Na początku listopada kierowcy zawitali na wyspy, gdzie ścigali się w kultowym Rajdzie Wielkiej Brytanii. Organizatorzy przygotowali blisko 140 kilometrów podzielonych na 21 odcinków specjalnych. Pogoda oczywiście nie zawiodła i kibice musieli uzbroić się w parasole i płaszcze deszczowe a więc obyło się bez niespodzianki. Na starcie stanęło siedem naszych załóg, niestety nie wszystkim dane było świętować ukończenie rajdu. Wielki powrót zapowiadał Adrian Byczkowski i w zasadzie spełnił On oczekiwania zespołu kończąc swoją przygodę na ss4 ;) Pecha miał również Julek Winiarek, który wypadł z trasy na pechowym 13 odcinku.
Maciek Folta, który czuje się lepiej na nawierzchni asfaltowej mimo ponad sześciominutowej straty do lidera był zadowolony z wyniku. Nie ustrzegł się drobnych błędów, ale najważniejsze, że mogliśmy zobaczyć go na mecie rajdu. Maciek zajął 8 miejsce w klasie VRC1 tym samym zdobywając dla zespołu kilka cennych punktów.
Bardzo dobrze zapowiadał się Wojtek Komorek, który w swojej Fieście R5 do 18 odcinka zajmował wysoką 4 lokatę w klasie VRC2! Niestety na kolejnej próbie popełnił On fatalny w skutkach błąd, który kosztował go spadek aż o 12 pozycji. Szkoda takiego wyniku, tym bardziej, że w tej klasie nie zbieramy wielu punktów, których tak bardzo potrzebujemy właśnie teraz. Cóż, takie są rajdy- chwila dekoncentracji i wypracowany w pocie czoła wynik staje się już tylko miłym wspomnieniem. W klasie VRC2 razem z Wojtkiem wystartował Mateusz Firssen. Niestety brak doświadczenia w aucie z napędem na obie osie skutecznie uniemożliwiło Mateuszowi rywalizować z najlepszymi. Zajął On odległe 39 miejsce, choć samo ukończenie tak wymagającego rajdu można uznać za sukces.
Klasa VRC3 to niezmiennie Rafał Chłopek i leciwe już Renault Clio III R3. Mimo to, w końcu mogliśmy zobaczyć Rafała na podium! 3 miejsce to niewątpliwie ogromny sukces a dla zespołu cenne punkty. Dodać trzeba, że kierowcy tej klasy nie mieli łatwo, bowiem tak mocne auto, napędzane tylko na przednią oś w takich warunkach to naprawdę olbrzymie wyzwanie.
RAFAŁ CHŁOPEK
RAFAŁ CHŁOPEK
RAFAŁ CHŁOPEK
Trzymaliśmy mocno kciuki za Emiliana Wiśniewskiego, który walczył o podium na koniec sezonu. Pełne skupienie Emila przed rajdem oddawało napięcie, jakie panowało w jego Peugeocie 208 R2 tuż przed startem do pierwszego odcinka. Wygrywając 7 odcinków specjalnych oraz staczając świetny bój z Marcinem Kowalem, Emil wysunął się na prowadzenie już po ss9 po błędzie Marcina i nie oddał pola już do końca zawodów, deklasując rywali przewagą ponad 5 minut! Główny rywal Emila, CzarnyWRC popełnił błąd na próbie numer 7 tym samym pozbawiając się szans na dobry wynik w rajdzie. Nasz zawodnik jednak nie odpuszczał i do końca walczył o jak najlepsze czasy na odcinkach. W końcu upragniona meta, liczenie punktów i jest! Tym jakże pięknym zwycięstwem Emilian wywalczył 3 miejsce w klasie VRC4 w klasyfikacji końcowej sezonu. Serdecznie gratulujemy życiowego sukcesu!
EMILIAN WIŚNIEWSKI
EMILIAN WIŚNIEWSKI
Jakby tego było mało, świetne pozycje naszych kierowców dały nam wystarczającą ilość punktów na awans na podium, wyprzedzając RALLY and RACE Team o 5 oczek! Czy mogliśmy wymarzyć sobie lepszy scenariusz w tak trudnym rajdzie? Jednak mimo wielkiej euforii, z otwarciem szampanów czekamy do Rajdu Australii, ponieważ to właśnie tam rozstrzygnie się, który zespół stanie na najniższym stopniu podium. W pełni zmobilizowani pakujemy nasze rajdówki i lecimy na drugi koniec świata walczyć o jak najlepsze lokaty! Trzymajcie za nas kciuki ;)
Pozdrawiamy 
AK-SPORT WRT


sobota, 11 listopada 2017

ODRABIAMY W HISZPANII

Rajd Hiszpanii, który odbył się w drugiej połowie października był kolejną rundą, która fundowała kierowcom nawierzchnię mieszaną. 132 kilometry oesowe wydawać by się mogły nie lada wyzwaniem, ale patrząc na liczbę aut na mecie rajdu, nie taki diabeł straszny jak go malują... Nie inaczej było z naszymi zawodnikami, bowiem z sześciu załóg, które wystartowały w tej rundzie wszystkie ukończyły zmagania. Tradycyjnie zaczniemy od najmocniejszej klasy w całym cyklu a więc samochodów WRC. A jeżeli WRC to mowa oczywiście o Maćku Folta. Niestety nie może On pochwalić się dobrym wynikiem, ponieważ od początku rajdu jechał bardzo nerwowo tracąc tym samym cenne sekundy. Nie wliczając odcinka numer 2, który padł jego łupem, Maciek stawiał się na mecie w drugiej piątce kierowców. Dopiero pod koniec zawodów zaczął odrabiać straty, ale było już zdecydowanie za późno, żeby ugrać coś więcej. Tym sposobem ze stratą prawie 6 minut Maciek ukończył rajd na 9 pozycji. Miejmy nadzieję, że w kolejnej rundzie pójdzie mu znacznie lepiej.
MACIEK FOLTA
MACIEK FOLTA
Niezmiernie cieszy wynik Wojtka Komorka, który w klasie VRC2 zajął bardzo dobre 5 miejsce. Trzeba dodać, że klasa ta jest najliczniej obsadzoną klasą w niemal każdym rajdzie, dlatego znalezienie się w pierwszej piątce to wynik naprawdę godny pochwały. Możemy tylko żałować, że Wojtek nie zdecydował się startować tym samochodem od początku sezonu, sytuacja punktowa zespołu wyglądałaby znacznie lepiej. Czekamy na podobny wynik na walijskich szutrach!
W "pucharze porsche" bo tak można nazwać rywalizację w klasie RGT reprezentował nasz zespół Mateusz Firssen, który jak reszta zawodników zasiadł za kierownicą tylnonapędowego potwora Porsche 911 GT3 RS 997 w specyfikacji z 2010 roku. Klasa ta nie jest zbyt liczna, dlatego kierowcy nie zbierają tam punktów dla swoich teamów. Mateusz zajął tam 4 a zarazem ostatnie miejsce.
W najmocniejszych "ośkach" mogliśmy oglądać Julka Winiarka oraz Rafała Chłopka. Obaj kierowcy niestety kończyli rajd z przygodami, dlatego wyniki choć niezłe- mogłyby bardziej cieszyć. Lepiej poradził sobie Julek, który mimo kłopotów zameldował się na 6 pozycji. Rafał miał nieco mniej szczęścia i finalnie zajął 10 miejsce w klasie. Trzymamy kciuki za chłopaków w następnej rundzie.
Klasa VRC4 to oczywiście nikt inny jak Emilian Wiśniewski, który walczy nie tylko o punkty dla zespołu ale toczy prywatną batalię o 3 miejsce w klasyfikacji sezonu. Poza konkurencją pojechał Marcin Kowal z zespołu Killaz Motorsport, ale to co działo się za jego plecami to walka choć w najsłabszych samochodach całego cyklu na najwyższym poziomie. CzarnyWRC, który jest głównym rywalem Emila o najniższy stopień podium w klasyfikacji sezonu zdołał pokonać naszego kierowcę o 23 sekundy tym samym odrabiając i tak bardzo małą stratę. Nie dość, że Emil musiał praktycznie cały rajd gonić CzarnegoWRC to jeszcze odpierać ataki ze strony Marcina Aniołka. Udało się utrzymać przewagę 20 sekund i obronić podium w Hiszpanii. Na dwie rundy przed końcem sezonu Emil ma zaledwie 3 punkty przewagi nad CzarnymWRC więc zapowiada się walka do samego końca. Trzeba również uważać na piekielnie szybkiego Portugalczyka Oscara Estevez, który mimo absencji w Hiszpanii ma 17 oczek mniej od Emila.
EMILIAN WIŚNIEWSKI
EMILIAN WIŚNIEWSKI
W klasyfikacji zepołowej sytuacja wygląda podobnie, choć wydawać by się mogło, że tylko jakaś katastrofa mogłaby pozbawić nas 4 miejsca. Nasza strata do RALLY and RACE Team zmalała do 11 oczek i szykuje nam się piekielnie ciężki bój o podium! Dwie ostatnie rundy to nawierzchnia szutrowa, która zdaje się mieć nieco mniej zwolenników niż asfalt, dlatego musimy pojechać na 110% naszych możliwości. Już teraz zapraszamy Was do śledzenia wyników w trwającym Rajdzie Wielkiej Brytanii i trzymaniu za nas kciuków. 
Pozdrawiamy
AK-SPORT WRT


niedziela, 22 października 2017

KOLEJNE DWIE RUNDY ZA NAMI

Po raz drugi podsumowanie naszych występów ukazuje się w formie multirelacji. Taki sposób zrelacjonowania Wam naszych występów nie jest przez nas mile widziany, jednak aby nadrobić zaległości jest to jedyna sensowna opcja. Zapraszamy zatem do lektury.
W połowie września został rozegrany Rajd Barum a więc wspaniałe, asfaltowe odcinki, których specyfikacji chyba nie trzeba Wam opisywać. Na starcie stanęło 7 naszych kierowców, na mecie rajdu mogliśmy ujrzeć 5 z nich. Pierwszym pechowcem okazał się Julek Winiarek, który już na drugim odcinku specjalnym pożegnał się z zawodami. Kolejnym kierowcą, któremu nie dane było świętować na mecie był Janek Gorczyca. Po przejechaniu 2 odcinków problemy techniczne dopadły Janka na dojazdówce i niestety nie pojawił się na starcie kolejnej próby.
Klasa VRC1 to popisowa jazda Maćka Folty, który dopisał do swojego konta kolejne podium! 3 miejsce to niewątpliwie nie tylko wielki personalny sukces, ale i cenne punkty dla zespołu. Trzeba bowiem nadmienić, że nadal walczymy o 3 miejsce w klasyfikacji zespołowej. Gratulujemy Maćkowi i oczywiście życzymy mu dalszych sukcesów.
MACIEK FOLTA
MACIEK FOLTA
W końcu doczekaliśmy się punktów w klasie VRC2! Wszystko dzięki dobrej jeździe Wojtka Komorka, który zajął 7 miejsce. Co prawda do czołowych zawodników zabrakło nieco ponad 2 minut, ale z racji tego, że Wojtek nie jeździ systematycznie w jednej klasie nie jest to może wielkie osiągnięcie, ale na pewno też nie powód do wstydu.
Niezmiennie w samochodzie R3 mogliśmy podziwiać jazdę Rafała Chłopka. Niestety musiał skorzystać z systemu SR po lekkim wypadku na 5 odcinku specjalnym. Z jednej strony dobrze, że Rafał mógł kontynuować ściganie się w następnym dniu, jednak szkoda tych minut doliczonych za SR, bo była szansa na nieco lepszy wynik. Nie mniej 8 pozycja, jaką dowiózł do mety to nadal punktowane miejsce, więc możemy się tylko cieszyć.
RAFAŁ CHŁOPEK
RAFAŁ CHŁOPEK
Niestety kolejny raz nasz jedyny kierowca w klasie VRC4 nie może zaliczyć występu w rajdzie za udany. Od samego początku Emilian Wiśniewski jechał nerwowo, popełniając masę błędów. Finalnie zajął On odległe 23 miejsce. Dla Emila jest to podwójny dramat, ponieważ walczy o podium w klasyfikacji końcowej sezonu a drugi rajd z rzędu bez punktów nie pomaga mu w osiągnięciu tegoż celu. Miejmy nadzieję, że zrehabilituje się On w kolejnej rundzie VRC. 
4 miejsce w klasie RGT zajął Mateusz Firssen, który przesiadł się ze swojego Lancera do tylnonapędowego Porsche 911 GT3 RS 997. Mateusz jak zwykle potraktował start w rajdzie jako miły sposób na spędzenie wolnego czasu.

Na przełomie września i października mogliśmy oglądać rajdówki na odcinkach zlokalizowanych w pobliżu stolicy Włoch. Rally di Roma Capitale, bo o tej rundzie mowa, to kręte i wąskie odcinki na których kierowcy walczyli o kolejne punkty w kończącym się powoli sezonie. Dodatkową atrakcją dla kibiców był oes rozgrywany nocą.
Kolejny nieskończony rajd dla Janka Gorczycy, nawet ciężko cokolwiek powiedzieć. Może tylko tyle, że Janek przynajmniej jest regularny... Dużym zaskoczeniem było niepojawienie się na mecie Rafała Chłopka, który może nie osiąga w tym sezonie topowych wyników, za to widzimy go niemalże za każdym razem na finiszu.
Po sukcesie jaki osiągnął Maciek Folta w Czechach, liczyliśmy po cichu na podobny wynik w Rzymie. Powtórki niestety nie było a problemy techniczne z autem na pewno w jakimś stopniu przyczyniły się do końcowego wyniku. 7 miejsce w klasie VRC1 nie zadowoliło Maćka, który krytycznie wypowiadał się na mecie rajdu na temat swojego występu.
MACIEK FOLTA
MACIEK FOLTA
Wojtek Komorek, który po raz kolejny zasiadł za kierownicą Skody Fabii R5 już na drugim odcinku specjalnym pogrzebał swoje szanse na walkę o dobry wynik. Wielka szkoda, bo był On jedynym naszym kierowcą w klasie VRC2, więc z punktami również mogliśmy się pożegnać.
Po odpadnięciu Rafała Chłopka z rywalizacji, nasze oczy były skierowane na Julka Winiarka, który w swoim debiucie za kierownicą Hondy Civic TypeR R3 zajął świetne 4 miejsce! Czy zobaczymy Julka w tym samochodzie w trzech ostatnich rundach VRC? Miejmy nadzieję, że tak, choć na decyzję musimy jeszcze poczekać.
Po niepowodzeniach przyszedł czas na sukces. Mowa oczywiście o Emilianie Wiśniewskim, który ostatnimi czasy podróżuje ze zmiennym szczęściem. Stoczył On fascynujący bój z Marcinem Kowalem o 3 miejsce w klasie VRC4. Zwyciężył Emil, ale przewaga na mecie rajdu wyniosła zaledwie 1.68 sekundy! Niewątpliwie dobry wynik przyćmiła 2 pozycja głównego rywala Emila o podium na koniec sezonu. Jednak do końca pozostały 3 rundy i nasz zawodnik na pewno nie podda się bez walki.
Mateusz Firssen powtórzył wynik z poprzedniej rundy zajmując 4 miejsce w swoim Porsche.
Równie emocjonująco zapowiada się walka o 3 miejsce wśród zespołów. Nasi rywale z RALLY and RACE Team nadal utrzymują nad nami przewagę, która po Rajdzie Rzymu wynosi 23 punkty. Tuż za nami czają się kierowcy z AUTOMOBILKLUBU POLSKI WRT ze stratą 40 oczek. Kolejnym przystankiem w rajdowym kalendarzu jest słoneczna Hiszpania, gdzie postaramy się zniwelować stratę do RaRT. Wypatrujcie nas na odcinkach!
Pozdrawiamy
AK-SPORT WRT

sobota, 16 września 2017

W NIEMCZECH BEZ SZAŁU

Asfaltowy mini maraton trwa. Tym razem nasz zespół ścigał się na trudnych odcinkach między innymi pośród niemieckich winnic a więc krętych, wąskich dróżkach, po których zwykle poruszają się maszyny rolnicze. Pogoda postanowiła uprzykrzyć kierowcom życie, fundując deszczową aurę przynajmniej w pierwszej części zawodów. Na starcie stanęło 8 naszych załóg i prawie komplet pojawił się na mecie. Jedynym, który nie ukończył rajdu był Janek Gorczyca. Nie wystartował On do próby numer 14 z przyczyn technicznych. Reszta kierowców mimo ukończenia zawodów nie zachwyciła wynikami. Reprezentujący nasz zespół w najmocniejszym samochodzie Maciek Folta po wspaniałym wyniku w Rzeszowie na pewno będzie chciał szybko zapomnieć o występie w Niemczech. Po 15 odcinkach specjalnych zajmował niezłe 6 miejsce, jednak błąd na następnej próbie skutecznie wyeliminował go z walki o miejsce w pierwszej piątce. Maciek ostatecznie zajął 17 pozycję w swojej klasie tracąc do lidera rajdu ponad 22 minuty.
MACIEK FOLTA
MACIEK FOLTA
Jedynym kierowcą w klasie VRC2 był Bartosz Dziok. Ewidentnie nie może się odnaleźć w tym sezonie. Na poszczególnych odcinkach radzi sobie całkiem nieźle, ale ma problem z utrzymaniem koncentracji co przekłada się na wyniki jakie osiąga. Do końca sezonu zostało niewiele czasu, więc nie liczymy tutaj na diametralną zmianę. Nie mniej mamy głęboką nadzieję, że wkrótce Bartek zacznie osiągać cele, jakie sobie stawia.
Kolejnym, osamotnionym kierowcą w swojej klasie był Rafał Chłopek jadący jak zwykle Renault Clio III R3. Niestety pech dosięgnął i jego w związku z czym musiał On skorzystać z systemu SR. Wielka szkoda, ponieważ Rafał miał szansę na niezły wynik. Mimo to zdobył dla zespołu cenne punkty zajmując 10 miejsce.
Tym razem w VRC4 wystartowało aż 3 naszych kierowców. Najszybszy z nich to Julek Winiarek, który zameldował się na mecie rajdu na 6 pozycji. Gratulujemy Julkowi dobrego wyniku! Miejsce 10 to Wojtek Komorek, który w tym sezonie nie zagrzał na dłużej miejsca w żadnej klasie, za to w każdej z nich odnajduje się całkiem nieźle. Tuż za nim uplasował się Emilian Wiśniewski. Wypadek na odcinku nr 16 pozbawił go szans na dobry wynik. Na szczęście Emil utrzymał 3 pozycję w klasyfikacji sezonu, ale jego przewaga nad rywalem to zaledwie 1 punkt. Miejmy nadzieję, że w zbliżającym się rajdzie Barum Emil pojedzie znacznie lepiej.
Mateusz Firssen na niemieckie odcinki przesiadł się ze swojego Lancera do Porsche 911 GT3. Ściganie się takim samochodem nie należy do najłatwiejszych a to za sprawą dużej mocy przenoszonej jedynie na tylną oś. Mateusz uplasował się na przedostatnim 5 miejscu w swojej klasie, traktując start w tym rajdzie czysto rekreacyjnie.
Z Niemiec wywozimy 24 punkty a więc nie był to wymarzony występ naszych kierowców. W chwili obecnej tracimy do poprzedzających nas rywali 25 oczek. Już niebawem widzimy się w Czechach!
Pozdrawiamy
AK-SPORT WRT

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

EMOCJE W RZESZOWIE

Rajd Rzeszowski był drugą a zarazem ostatnią rundą rozgrywaną w Polsce. Jedenaście odcinków specjalnych o łącznej długości 103 kilometrów położonych w okolicach Rzeszowa gościły 138 załóg. Aż 116 z nich ukończyło zawody a więc poziom rywalizacji był bardzo wysoki. Na tak dużą frekwencję zawodników na mecie na pewno miała wpływ pogoda, która u uciesze zarówno kibiców jak i samych kierowców okazała się łaskawa. Do zawodów wystartowało 8 naszych załóg a co ważne, wszystkie mogliśmy oglądać na mecie rajdu! W samochodzie klasy WRC jak zawsze podziwialiśmy Maćka Foltę. Jadący Fordem Fiestą WRC w specyfikacji 2017 Maciek od początku utrzymywał dobre i przede wszystkim równe tempo plasując się w czołówce najlepszych kierowców. Doświadczenie i chłodny umysł pozwoliły mu utrzymać trzecią pozycję po ósmym odcinku specjalnym i dowieść ją do końca! Maciek nie miał łatwego zadania, bowiem tuż za nim czaił się Damian Trzciński, który czekał na błąd naszego kierowcy. Ostatecznie jednak Maciek obronił swoją świetną pozycję wypracowując 26 sekund przewagi nad Damianem. 
"Z jednej strony cieszę się z mety, ale wiem, że stać mnie na dużo więcej. Niestety nie potrafię utrzymać tempa z treningów, co w połączeniu z licznymi błędami daje ogromną stratę..." Gratulujemy Maćkowi pierwszego podium w VRC i oczywiście czekamy na więcej!
MACIEK FOLTA
MACIEK FOLTA
Klasa VRC2 to niestety nadal złe wyniki naszych kierowców. Nie pomaga nam również fakt, że jest to najliczniej obsadzona klasa w całym cyklu a więc tym bardziej trudno o dobry wynik. Najlepiej pojechał Wojtek Komorek, który niestety stracił szansę już na 4 odcinku, po którym musiał skorzystać z systemu SR. To wielka strata, ponieważ gdyby nie czas doliczony do wyniku, Wojtek skończyłby na 2 miejscu w swojej klasie. Musi jednak zadowolić się odległą 24 pozycją. 27 miejsce to Bartek Dziok, który również skorzystał z SR a na miejscu 49 nierozłączna para a więc Mateusz Firssen w swoim Mitsubishi Lancerze evoX.
VRC3 to wielki dramat Janka Gorczycy, który jechał rewelacyjnie i walczył na każdym oesie o ułamki sekund z Mateuszem Przyszlakowskim. Po siedmiu odcinkach różnica między nimi wynosiła tylko 2.39 sekund. Niech ten wynik zobrazuje Wam, jak widowiskowa walka toczyła się na drodze! Niestety błąd na próbie nr 8 pozbawił Janka wyniku na jaki tak rzetelnie pracował przez większą część rajdu. Ostatecznie Janek uplasował się na 7 pozycji a tuż przed nim znalazł się Rafał Chłopek, który nie może odnaleźć się w tym sezonie. Wyniki jakie osiąga raz cieszą, drugim razem zaś skłaniają do stawiania tak absurdalnych pytań jak " Czy aby na pewno jechał przodem?" Nie mniej oczywiście jako TEAM jesteśmy dumni, że właśnie ci ludzie należą do naszego zespołu.
RAFAŁ CHŁOPEK
W najsłabszych samochodach mogliśmy oglądać dwóch naszych kierowców- Julka Winiarka oraz Emila Wiśniewskiego. Niestety na ostatniej próbie, która była również Power Stage'em Julek stracił dobre 4 miejsce uderzając w mostek. Czas jaki został doliczony do wyniku zepchnął go na ósmą pozycję w klasie. Szkoda straconych punktów, ale takie są rajdy- do ostatniego metra trzeba utrzymywać 110% koncentracji. Na szczęście poza Julkiem mieliśmy jeszcze Emila, który swoim tempem zmierzał ku mecie rajdu. Po przygodzie Julka wskoczył On na 5 pozycję tracąc do poprzedzającego go rywala 25 sekund. Nadmienić jednak trzeba, że błąd pomiarowy, jaki miał miejsce na 7 odcinku pozbawił Emila miejsca 4. Niestety na nic się zdały protesty wnoszone do Organizatorów i trzeba było przyjąć wynik na klatę. Dodajmy, że frustracja Emila była tak wielka, że wygrał On następny odcinek z liderem rajdu o 0.08 sekundy! Zważywszy na wysoki poziom Hiszpana, oesowe zwycięstwo jak najbardziej cieszy.
EMILIAN WIŚNIEWSKI
EMILIAN WIŚNIEWSKI
Na sześć rund przed końcem sezonu umacniamy się na 4 miejscu w klasyfikacji zespołowej tracąc do RALLY and RACE Team zaledwie 12 oczek. Zatem walka o miejsce na podium nabiera tempa! Dwa pierwsze miejsca są poza zasięgiem zarówno wspomnianych RaRT jak i naszym tak więc bój o najniższy stopień podium zapowiada się emocjonująco do samego końca! Oczywiście za nami czają się co najmniej dwa zespoły, które mają szansę zamieszać w klasyfikacji, dlatego tak ważne jest, żebyśmy sukcesywnie zdobywali cenne punkty. Do zobaczenia w Niemczech!
Pozdrawiamy
AK-SPORT WRT